liryka 

Okej, dość długo się do tego zbierałam, zastanawiałam się, czy to w ogóle dobre obnażać swoje twory w internecie, a potem powiedziałam sobie: „dobra, to jedna z tych rzeczy, od których na pewno nie umrzesz”. Więc oto jest, mój własny i prywatny

Ukochany

ma wzrok przebity lwim rykiem

ten jednak nie dotyka uszu 

nie słyszy, nie widzi

język czuje gorzki smak podniebienia 

a lew ryczy i ryczy

ale cichutko, głośniejszy od niego 

szum sitowia falującego leniwie na mazurskim wietrze

gdzie siedzi cichutko 

w ciemnozielonej przeciwdeszczówce

w dresach wysuwających się z żółtych gumiaków 

i wbija palce w czarną ziemię

i owija je nerwowo wokół ździebeł trawy

i wbija w zachodzące słońce wzrok

przebity lwim rykiem.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s