Liryka II

Może nadszedł czas na kolejny niekontrolowany wylew lirycznych potoków 

Usta

Chciałabym mieć usta

krwistoczerwone

jak słońce zachodzące w lecie

I tymi ustami obejmować 

Chować się

późnym wieczorem za horyzont 

Aż nie zsinieją do końca

I wzejdziemy znów

Ja księżyc 

Ty gwiazdy 

Reklamy

Wakacje?

Długo mnie nie było, nadszedł więc czas wrócić na stare śmieci.

Rozpoczął się okres wakacji, kiedy można poczuć się rusałką, trochę się opalić, może sparzyć, zapomnieć pisać, liczyć, myśleć. Rozpoczął się czas, za którym szczerze powiedziawszy nie przepadam, bo z każdym rokiem oczekuję od niego trochę za dużo i trochę za mało. 

Dwa miesiące to stanowczo za długo. Zaczynam za głęboko wchodzić w siebie, myślę o przyszłości, o marzeniach, o tym, że w sumie to nigdy ich nie spełnię, ale fajnie tak sobie pomyśleć. Szczególnie wkraczając w zupełnie nowy okres życia, konkretnie liceum. Boję się, nie wiem, czego się spodziewać. Te dwa miesiące mają zapobiegać złym myślom, ale przez ilość czasu zaczynam się męczyć. Czytam, liczę, oglądam. Za mało rzeczy, za dużo czasu.

Ostatniego dnia wystawiania ocen przygotowałam dość rozległy referat o astronomii. Wychodząc ze szkoły miałam w głowie myśl: „kurde, zrobiłabym jeszcze jeden taki”. Byłam bardzo zmęczona, ale już odpoczęłam, już mi wystarczy, serio!

To jest ten moment, kiedy myślę, co chcę zrobić w swoim życiu. Mieć pracę dorywczą. Ściąć włosy na bardzo krótko. Przygotować kawę w kawiarni. Iść na imprezę. Pocałować chłopaka, który mi się podoba. Napisać maturę. Zdobyć prawo jazdy. Nauczyć się gotować. Kupić mieszkanie. Znaleźć miłość życia. Polecieć w kosmos. Urodzić dziecko. Zwiedzić kawałek świata – moje marzenia. Niby bardzo oczywiste, ale to cele, które w życiu chciałabym osiągnąć. I każdy z nas ma takie cele, niektórzy bardziej wygórowane. Inni mniej. Wakacje można traktować jako czas, kiedy spisze się listę marzeń, powiesi w widocznym miejscu, a potem spojrzy się na nią i pomyśli „Chryste jakie to wszystko durne”. Albo i nie. Albo zrobi się to, co chce. Chciałabym móc zrobić wszystko, o czym marzę, ale nie napiszę takiej listy (uważam, że to kiczowate). Mając dużo czasu, położę się w łożku, zamknę oczy i zacznę myśleć o tym, czego chcę; wyobrażać sobie takie sytuacje, dopóki nie zasnę. Mam dużo czasu.