słowem wstępu

Drogi Czytelniku,

blog, w którym obecnie się zaczytujesz, należy do szesnastoletniej dziewczyny mieszkającej w Warszawie.

Myślałam sporo o tym, aby zacząć dzielić się z ludźmi moimi przemyśleniami na różne tematy, w końcu mam już te magiczne szesnaście lat, jestem gotowa aby wypuszczać słowotoki na przysłowiowy wiatr. To znaczy „może być zabawnie”. Darujmy sobie, proszę, emocjonalny ekshibicjonizm. Mogę powiedzieć, co mi siedzi w głowie, co jest fajne, co nie jest fajne, ale zero opowiadań, jak to zerwał ze mną chłopak czy pokłóciłam się z przyjaciółką. To nie mój pamiętnik, to tylko miejsce, w którym mogę się troszkę rozpisać. Jeszcze raz: może być zabawnie. Zaczynamy?

Reklamy